książka  

lovebruno
 
Kolejny dzień. Ubrała zwykłe rurki, T-Shirt i bluzę do tego trampki. Chwyciła plecak i zeszła na śniadanie. Zdziwiła ją obecność swojego ojca.

-Ty tutaj ?-spytała zdziwiona.

-Dzień dobry Victorio. –odpowiedział ojciec.

-Yyy… Dzień dobry. –speszyła się.

-Usiądź , mam ci coś do powiedzenia. –Victoria zrobiła jak kazał. Zajęła miejsce obok swojego ojca. –A więc… Wiem, że masz szkołę i naukę, ale myślę, że przyszedł czas na naukę odpowiedzialności i rozsądku.

-Co to znaczy ? –zapytała , spoglądając podejrzliwie w stronę ojca.

-Załatwiłem Ci pracę.

-Co?! Ja mam pracować ?!

-Ależ, dlaczego nie. To Cię czegoś nauczy.-mówił spokojnie ojciec.

-Chodzi o pieniądze ?! Zawsze mi zostawiałeś, o co chodzi ?

-Nie unoś się Victorio. –uspakajał ją. –Wiem, zostawiałem i nadal będę, ale tylko na lunch do szkoły.

-Pff. Nie pójdę do pracy !

-Oczywiście, nie musisz iść, ale skąd będziesz brać na swoje potrzeby ? –zapytał.

-…

-No właśnie. Nauczysz się wydawać pieniądze z umiarem i z rozsądkiem.

-Zachowujesz się jakbym była jakąś rozpuszczoną, rozlalkaną dziewczynką, która musi mieć wszystko to co chce.

-Victorio !

 Pieniądze. Główna wartość ojca Victorii. Pracował ciężko i długo, zawsze. Do tego był dość skąpy. Victoria po chwili namysłu zdecydowała przyjąć wyzwanie z honorem.

-Co niby miałabym robić ?

-2 przecznice dalej jest bar , tam będziesz nakładać kurczaka i takie tam.

-Mam pracować w Fast Foodach ? –oburzyła się.

-No w wielkiej korporacji  Ci pracy nie załatwię.

A teraz muszę iść, zastanów się. Zjedz śniadanie. Miłego dnia. –pocałował córkę w czoło i wyszedł.

 Dziewczyna jednak jeszcze się zastanawiała, ale po chwili namyślań zapytała samą siebie, skąd będzie brać pieniądze na papierosy. Z wielkim bólem zjadła śniadanie, po czym wyszła z domu do szkoły.

  Dzwonek. Usiadła na swoim miejscu w klasie. Nauczycielka przywitała ich. Victorii nagle przypomniało się, że dziś miał przyjść ktoś nowy.

-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie. Trochę się zgubiłem. –rzucił uśmieszek i stanął obok biurka nauczycielki.

-Nie szkodzi, potem karzę komuś Cie oprowadzić. –odpowiedziała. –To jest Peter Hernandez. –zwróciła się do uczniów. –Od dziś będzie chodził  z Wami do klasy.

-Peter, ale wolę Bruno.  –dodał.

 Victorię wcale nie interesowały dane personalne tego kogoś. Na tej lekcji była jakby nieobecna. Myślała o swojej pracy.

-Usiądź obok Victorii. –na wypowiedzenie jej imienia aż się wzdrygła.

-Nie ! Usiądź ze mną ! –krzyknęła Shareen , wypychając swoją koleżankę z ławki. Podeszła do „nowego” i chciała go poprowadzić do swojej ławki, jakby nie chciała by jej uciekł. Bruno jeszcze się zastanwiał. Spojrzał na Victorię, po czym na Shareen.

-Sory, ale wolę tam. –wskazał na Victorię, mierząc Shareen z góry na dół. Bruno skierował się na swoje miejsce. Shareen przeszyła Victorię wzrokiem, którego dziewczyna tak nie lubiła. Od razu zrobiło jej się głupio.

-Dosyć już tego ! Shareen , Kim , siadajcie. Zaczynamy lekcje.

 Victoria była trochę speszona obecnością nowego kolegi, w końcu siedział z nią w jednej ławce. Zastanawiało ją, dlaczego nie zdecydował się usiąść z Shareen, przecież była najpiękniejsza i w ogóle. Nie jeden chłopak chciałby ją mieć.

-Ona tak zawsze ? –Victorię ogarnął szok na to, że chłopak się do niej odezwał, a jednocześnie zadrżała na dźwięk jego głosu. Był taki … czysty i wydawałoby się, że gdyby śpiewał to jak anioł.

-Widocznie wpadłeś jej w oko. Rzadko się to jej zdarza. – odpowiedziała, była również zdziwiona swoją śmiałością.

-Ciekawe. Jestem Bruno, a ty Victoria ?

-Tak. –uśmiechnęła się.

-Widzę, że nie przepadasz za tą …yy.. jak jej tam ?

-Shareen ?

-O, no właśnie , tak.

-Wiesz, odkąd tu jestem to zawsze mi dokuczała.

-Szmata.

-Przestań. –zaśmiała się lekko. –Przyzwyczaiłam się.

-Gardzę takimi jak ona.

-To dużo ich było?

-No troszkę. Zawsze na takie trafiałem, ale dziś mam chyba szczęscie. –puścił oczko.

-Victoria i Bruno . Przestańcie rozmawiać, bo was wywalę z klasy. –uciszyła ich nauczycielka.

-Tak, przepraszam. –powiedziała Victoria.

-Serio ? –zaśmiał się.

-Co ?

-Nie ważne. –znowu zachichotał.

-Cicho bądź, nie zamierzam wylecieć z lekcji.

-Dobrze, już dobrze. A oprowadzisz mnie po szkole?

-Ale zamknij się już.

-Mówisz, masz. –uśmiechnął się cwaniacko.

 Uczniowie usłyszeli dzwonek. Wszyscy wstali z miejsc.

-Poczekajcie. Ymm…Niech ktoś oprowadzi Peter’a po szkole.

-Ja to zrobię !! –krzyknęła Shareen i już stała  obok Bruna. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, blondynka pociągnęła Bruna na korytarz. Victoria tylko wzruszyła ramionami na znak bezradności. Chłopak odpowiedział jej zmieszanym uśmiechem.

   Ostatnie lekcje minęły szybko. Victoria wróciła do domu. Wbiegła do pokoju i rzuciła się na łóżko. Włożyła rękę pod poduszkę, oczekując, że znajdzie tam pudełko z papierosami. Tak jak się spodziewała, wyjęła jednego i zapaliła. Otworzyła za chwilę szeroko okno i wpatrywała się w morze.

   Po dokończeniu papierosa, dziewczyna założyła czarną bluzę z kapturem i wyszła. Kierowała się tam gdzie zawsze, na plaże. Miała swoje miejsce na plaży otoczone zaroślami. W środku mini plaży rosła ogromna palma, o którą Victoria zawsze się opierała. Usiadła pod nią. Wyciągnęła słuchawki i MP4, włożyła słuchawki do uszu i popłynęły pierwsze melodie jej ulubionej piosenki. Z jednej strony była „dziura” przez którą było widać morze , a wieczorem piękny zachód słońca. Victoria pomyślała, że ten nowy, Bruno, nie jest taki zły. Skoro olał taką Shareen. Może nie będzie tak źle.

  Zmęczona położyła się. Jak zwykle była sama w domu. Dokanczając ostatniego papierosa ,schowała paczkę i wróciła do łóżka. Zasnęła.
 

mrrryha
 
Harrego Pottera!! koniecznie wszystkie części
Kerstin i ja
Polyanna i Polyanna dorasta
Katie we Włszech
Katie w Ameryce
Katie w Paryżu
Wszystkie części Jeżycjady Małgorzata Musierowicz
Biała Żyrafa,Opowieść Słońa,Ostatni Lampart,Zew Delfina.
 

notangel16
 
Klątwa Tygrysa - Wyzwanie

Już 11 czerwca 2012 będzie mieć miejsce Polska premiera drugiej części powieści Colleen Houck "Klątwa tygrysa" pt." Wyzwanie".
Nie mogę się doczekać, cała rozemocjonowana tylko na to czekam i tylko tym żyję ;)
Liczę na dynamiczny rozwój akcji!



klatwatygrysa_wyzwanie.jpg